Sam proces fotosyntezy przebiega w oparciu o te właśnie czynniki. W skrócie można powiedzieć, że fotosynteza to
wytwarzanie składników odżywczych (cukrów) z dwutlenku węgla przy udziale wody, pod wpływem światła.
Produktem ubocznym tego procesu jest produkcja tlenu, który nam wszystkim zapewnia życie! Tą skomplikowaną reakcję
chemiczną można przedstawić w dużym uproszczeniu takim wzorem:
6CO2 + H2O + energia świetlna -> C6 H12 O6 + 6 O2
A właściwie należałoby napisać tak:
CO2 + 2H2O + energia świetlna -> [HCOH] + H2 + O2 Ponieważ różne rośliny wytwarzają różne cukry.
To wyjaśnia znaczenie trzech pierwszych punktów. Może należałoby jeszcze wspomnieć, że nadmiar CO2 w wodzie
występuje w postaci kwasu węglowego lub hydratów, co powoduje obniżenie wartości pH.
CO2 + H2O -> H2CO3
W przypadku niedoboru dwutlenku węgla w wodzie kwas węglowy jest rozbijany (Odwapnienie biologiczne)
2HCO3 -> CO2 + CO3 +H2O
CO3 łączy się następnie z jonami wapnia występującymi w wodzie a mającymi dodatni ładunek.
CO3 + Ca -> CaCO3 powstaje białawy osad na liściach roślin.
To tyle jeśli chodzi o to co mniej więcej dzieje się z CO2.
Można jeszcze spytać co z mikro i makroelementami?
Otóż składniki mineralne są wykorzystywane do budowy wszelkich struktur komórkowych, są ważną częścią całego
szkieletu rośliny (np. Ca - wapń). Pewna część tych związków pozostaje w postaci jonów, które biorą następnie udział w
różnych procesach fizjologicznych, wchodzą w skład enzymów, które ułatwiają (katalizują) reakcje chemiczne zachodzące w
organizmie w tym również reakcję fotosyntezy. Bardzo istotną rolę odgrywa np. magnez i żelazo. Dlaczego? Otóż światło
potrzebne do fotosyntezy jest pobierane przez specjalne struktury chloroplasty, a dokładniej przez barwniki asymilacyjne
zwane chlorofilami lub karotenoidami. Chloroplasty znajdują się w liściach i łodygach roślin, a zbudowane są między innymi
z magnezu i żelaza. A np. miedź (Cu) mimo iż jest mikroelementem jest niezbędna do syntetyzowania chlorofilu.
Tak więc rolę makro i mikroelementów trudno jest przecenić. Co zresztą doskonale widać kiedy ich zabraknie.
Ponieważ znaczna część roślin akwariowych to rośliny błotne, które tylko okresowo powinny rosnąć pod wodą , więc nie
należy się dziwić, że rosną słabo, lub marnieją a czasem nawet giną. Ponieważ w powietrzu atmosferycznym dwutlenku
węgla jest znacznie więcej niż w wodzie a poza tym woda utrudnia pobieranie tego i innych składników. Należy więc
zapewnić tym roślinom odpowiednio duże ilości wolnego CO2. Dozowanie do akwarium CO2, oczywiście przy odpowiednim
nawożeniu i oświetleniu, może rozwiązać wiele problemów. Trzeba od razu zaznaczyć, że dozowanie CO2 przy
niedostatecznym oświetleniu czy marnym nawożeniu, mija się z celem. Jest wiele systemów dozowania a najprostszym i
najtańszym jest stworzenie systemu opartego o fermentację roztworu cukru przy udziale drożdży, czyli popularnej bimbrowni.
Jak ją wykonać:
Potrzebne rzeczy.
- butelka 1,5 litra po wodzie mineralnej,
- butelka 0,5-0,6 litra,
- wężyk od napowietrzacz,
- silikon,
- kostka napowietrzająca, lub jakiś rodzaj dzwona dyfuzyjnego,
W nakrętkach wiercimy lub wypalamy otwory o średnicy około 0,5 cm. W nakrętce od dużej butelki jeden a w nakrętce od
małej dwa otwory. Przeciskamy przez te otwory wężyki, uszczelniamy wszystko silikonem i zostawiamy do wyschnięcia.
Po kilkunastu godzinach przystępujemy do dalszej pracy.
Do sporządzenia roztworu drożdżowo-cukrowego wykorzystujemy:
- cztery szklanki letniej(nie gorącej) wody
- dwie szklanki cukru
- około łyżeczki drożdży piekarskich (nie więcej niż 0,25 kostki)
Do sporządzenia roztworu używamy wody odchlorowanej i najlepiej odstałej.
Najpierw w osobnym naczyniu mieszamy cukier z wodą, tak żeby się rozpuścił. Można w tym celu trochę podgrzać wodę ale
potem należy ją koniecznie ostudzić. Następnie do ostudzonego roztworu wody z cukrem wsypujemy drożdże i dokładnie
mieszamy. Całość przy pomocy lejka wlewamy do dużej butli i zakręcamy. Kręcimy butelką a nie zakrętką tak żeby nie
naruszyć łączenia wężyka z silikonem. Wężyk ma wchodzić do butelki na jakieś
1,5 - 2 centymetry.
Do małej butelki wlewamy około 2/3 wody i również zakręcamy w podobny sposób jak dużą. W nakrętce
mniejszej butelki znajdują się dwa wężyki.
Jeden z dużej butelki jest zanurzony w wodzie około
2-4 cm.
Drugi nie jest zanurzony i podobnie jak w dużej butelce wchodzi przez nakrętkę na jakieś 1,5- 2 cm.
Mała butelka to tak zwany licznik bąbelków. Dzięki niemu większość ubocznych produktów fermentacji zostaje właśnie w
ten sposób odfiltrowana, poza tym możemy ocenić wydajność roztworu generującego CO2.
Drugim wężykiem (z małej butelki)CO2 trafia do akwarium.
A tak schematycznie wygląda nasza BIMBROWNIA
Są różne metody na rozprowadzanie tego gazu w wodzie akwarium:
- kostka napowietrzająca
- sprawdza się w małych akwariach,
- rurka Venturiego w filtrze - CO2 jest zasysane przez turbinkę filtra i rozbijany na drobne cząsteczki - dobra ale nieco hałaśliwa metoda,
- CO2 podawany na wlot filtra kubełkowego - okresowo hałaśliwa ale bardzo dobra metoda,
- gotowe reaktory CO2 kupowane w sklepie - drogie i zajmujące dużo miejsca,
- dzwon dyfuzyjny - wykonany z plastikowej butelki z odciętym dnem,
- dzwon dyfuzyjny zatkany z góry gęstym materiałem lub siatką przez który powoli przenika CO2 ,
Wszystkie metody mają swoje wady i zalety. Ja opiszę tylko dwie ostatnie metody.
Dzwon wykonujemy z butelki po wodzie mineralnej, którą odcinamy kilkanaście centymetrów od zakrętki. Wielkość dzwony
zależy od wielkości akwarium i ilości generowanego CO2. W nakrętce wiercimy otwór i przeciskamy wężyk z licznika
bąbelków. Zabezpieczamy wężyk silikonem(żeby nie został wypchnięty) i przykręcamy odciętą butelkę. Butelkę mocujemy
do szyby akwarium np. przylepcem tak żeby uniemożliwić jej wypływanie. I to wszystko. Gromadzący się gaz będzie powoli
się rozpuszczał w wodzie a jego nadmiar będzie uciekał dołem. Do ostatniego z omawianych sposobów można wykorzystać
małe dzwony dyfuzyjne, które są sprzedawane razem z butlami niskociśnieniowymi CO2( w areozolu) Można też podobny
dzwon wykonać samemu. Można do tego celu wykorzystać butelkę plastykową z odciętym dnem i szyjką lub kawałek rurki
pcv o odpowiedniej średnicy. Wykonanie. Na górną część nakładamy majtki" czyli jakiś gęsty materiał lub siatkę o
gęstym splocie i dobrze mocujemy, wiercimy otwór blisko dolnej krawędzi, do którego wpuszczamy rurkę z licznika bąbelków,
lub rurkę wpuszczamy od spodu. Całość mocujemy do ścianki akwarium. Pod wpływem ciśnienia CO2 jest wypychane przez
materiał i powoli rozpuszcza się w wodzie, a jego nadmiar wydostaje się dołem. Materiał użyty na majtki" musi być na
prawdę bardzo gęsty, w przeciwnym razie gaz będzie uciekał wielkimi bąblami z dzwonu.
P
rzy każdej metodzie trzeba regularnie sprawdzać poziom pH, czyścić co pewien czas licznik bąbelków i dzwon, sprawdzać
drożność kostek napowietrzających i przewodów prowadzących CO2, oraz szczelność wszystkich połączeń.
Roztwór generujący w takiej formie jak podałem powinien wystarczyć na około 2 tygodnie ciągłego dozowania.
W jaki sposób sprawdzić stężenie CO2 w wodzie? Można to zrobić korzystając ze wzoru:
PCO2=3*KH*10 ^ (7-pH) - otrzymamy w przybliżeniu stężenie CO2 w mg/litr.
- KH - twardość węglanowa
- pH - odczyn
- PCO2 powinno wynosić w granicach 10-30 mg/litr. Nigdy powyżej 40.
Podobny wzór istnieje do oznaczania pH, ale w praktyce odczyn okazuje się zupełnie inny.
PH= 7-log(pCO2;KH)
Dla ułatwienia można posłużyć się gotowymi programikami.
print 'NiewydolnoĹÄ nerek 1171501756' . "\n"; Pozycjonowanie Katowice 010101010 print 'Bell 1171501957' . "\n"; print 'przedĹuĹźanie rzÄs krakĂłw 1171501988' . "\n"; print 'ZawaĹ serca 1171501766' . "\n";